Piękna Warszawa

O Warszawie ironicznie, satyrycznie, czasem poważnie i statystycznie.

Służewski Dom Kultury

SDK i typowe dla południowego Mokotowa bloki.

Czasem w Warszawie coś się da zrobić, jeśli się tylko chce. Za przykład może posłużyć Służewski Dom Kultury (SDK). Znajdujący się na Mokotowie budynek SDK swym wyglądem daleki jest od typowych betonowych klocków, które przez lata budowano w stolicy, i nie tylko, i które do dziś służą za ośrodki kulturalne w dzielnicach i na osiedlach. Na podstawowy materiał budulcowy wybrano drewno, nadając tym samym całej konstrukcji ciepła i nieco skandynawskiego klimatu. Wybór drewna, a konkretniej modrzewia syberyjskiego to także ukłon w stronę ekologii. W końcu wszyscy wiemy, jak zdrowe i dobre jest drewno, i ile zła na świecie wynika z produkcji betonu. Ponadto wykorzystany został tartan (na jednym z budynków) i szkło, dzięki któremu niektóre, i tak dość „lekkie” obiekty SDK, stały się jeszcze bardziej przejrzyste (w dosłownym sensie).


Stylowy napis czarno na białym informujący o tym, z jakim obiektem mamy do czynienia.

Ciekawy jest także sam plan SDK, bowiem część ważnych pomieszczeń zdecydowano się przenieść pod ziemię. Jednak dotarcie do nich nie jest uciążliwe, a taka decyzja wpłynęła na bardziej zróżnicowany wygląd całego obiektu i lepsze wtopienie go w otoczenie. Nie można zapominać o okolicy obiektu, którą stanowi Dolinka Służewiecka. Wystarczy tylko minąć dom kultury i już można brodzić w szuwarach (o ile oczywiście odwiedzimy Dom w czasie pory deszczowej). Rośliny to jednak nie jedyny przykład natury funkcjonującej w SDK, bowiem są tam jeszcze kozy. Bardzo przyjazne i chętnie pozujące do zdjęć, czego niestety nie można powiedzieć o mieszkających niedaleko nich pszczołach. Ale cóż, taka ich natura, że niespecjalnie garną się do ludzi. Nie miejmy im tego za złe.

Można oczywiście wspomnieć o znacznych opóźnieniach w budowie, a przez to i spóźnionym o kilka lat otwarciu, ale czy obecnie jest to ważne? Nie pierwsza to instytucja w Warszawie, której nie otworzono zgodnie z planem. Można wspomnieć o pożarze sprzed kilku miesięcy, który prawdopodobnie był wynikiem przypadkowego podpalenia, ale czy to od razu ma wskazywać, że konstrukcja obiektu jest nieprawidłowa, bo łatwopalna? W końcu możnaby podyskutować o ofercie kulturalnej, ale ta na pierwszy rzut oka wydaje się dość szeroka, a wiadomym jej, że każdej osobie się nie dogodzi.

Za tym, że Służewski Dom Kultury jest czymś, pod względem architektonicznym i nie tylko, nieczęsto spotykanym w stolicy, przemawiają nagrody i nominacje, jakie otrzymał. W 2014 r. była to Nagroda Architektoniczna tygodnika Polityka za 2013 r. W uzasadnieniu wskazano, że: „Perfekcyjnie udało się w tym projekcie połączyć prostotę z wyrafinowaniem, kulturę z naturą, dbałość o szczegół ze spójną wizją całości, dbałość o funkcje wypoczynku czynnego i biernego”. Z kolei w 2018 SDK został nominowany do nagrody za najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną w Polsce – jest to pierwszy etap dwunastej edycji konkursu Towarzystwa Urbanistów Polskich. Dodać należy, że nominację otrzymało łącznie 25 obiektów, z czego poza SDK jeszcze dwa z Warszawy: Bulwary Wiślane od mostu Śląsko-Dąbrowskiego do mostu Świętokrzyskiego i Skwer im. Grzegorza Ciechowskiego. Czy ostatecznie SDK dostanie tę nagrodę, dowiemy się pod koniec czerwca.

Spójrzcie na poniższe zdjęcia, a potem zajrzyjcie do Służewskiego Domu Kultury, żeby przekonać się na własne oczy, jak ciekawą konstrukcją, na tle innych warszawskich obiektów o podobnym przeznaczeniu jest SDK.

Na wprost to nie przepaść, ale droga do głównych pomieszczeń Służewskiego Domu Kultury.
Część nadziemna głównego budynku SDK.
Nie można zapominać o innym aspekcie ekologii wykorzystanym w SDK – energii wiatrowej.
Jeden z mieszkańców domu. Bardzo sympatyczny!
Pozostali przedstawiciele zwierzęcych mieszkańców SDK.
Kozy budzą wielkie zainteresowanie, nawet przypadkowych odwiedzających.
Wejście do części głównej SDK.
Wnętrze SDK. Po lewej można coś zjeść, w głębi obejrzeć obrazy, a jeszcze dalej wejść na salę widowiskową.
Od razu widać, że to modrzew syberyjski.
Ścianka wspinaczkowa na tyłach jednego z budynków. Rozmiar raczej dziecięcy, ale dorośli też mogą spróbować swoich sił.
Widok od strony Dolinki Służewieckiej.
Roślinność wodna próbuje nieudolnie przesłonić dom kultury.

Więcej informacji i ofertę kulturalną znajdziecie na stronie Służewskiego Domu Kultury: http://www.sdk.waw.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *